Rozdział 1 + dedykacja ''Zapomniana miłość''

Zapomniana Miłość

Dedykacja
Pracownikom Empika, którzy bez przerwy pakują moje zamówione książki do wysyłki. Nawet nie wiecie jak bardzo mi pomogliście. Dziękuję wam.

 

Rozdział 1
Pamiętam ból rozwierających powieki palców. Ktoś przytrzymał je w szerokim odstępie i oślepił piekącym, pomarańczowym światłem. Zamrugałam. Na początku zauważyłam niewyraźną twarz. Białe plamki i czarne wirowały wokół mnie. W mojej głowie dudniło, początkowo słyszałam ciszę... , ale nagle zastąpiły ją piski. Jakieś urządzenie czy co. W denerwujący sposób ciągle kłuło w uszy. Wyczułam prześcieradło i ścisnęłam je mocno zdrętwiałymi rękami. Było takie przyjemne w dotyku: aksamitne i cienkie, czułam się jakbym pierwszy raz dotykała tak miłej tkaniny.
- Kontaktuje- wyszeptała osoba stojąca nade mną i przykładająca, zimne dłonie do moich policzków- Słyszy nas.
- Oh!- westchnienie poniosło się echem w olbrzymiej sali. Wyostrzył mi się wzrok i natychmiast spostrzegłam kobietę w białym i długim fartuchu z niebieską plakietką na piersi: Doktor Nancy. Hmmm, doktor?
Za nią stała inna kobieta, bardziej kolorowo ubrana. Nie trudno było zauważyć czerwone jeansy i jaskrawo niebieską koszulę. Miała śliczną twarz, ale starą. Czarne włosy wiły się wzdłuż jej ramion. Była zapłakana i cała rozdygotana. Wyglądała na naprawdę zmartwioną. Szkoda, że nie wiem kto to jest- pomyślałam.
Naszła mnie ochota, by ją pocieszyć, spytać co się stało i dlaczego płacze, ale jakoś nie umiałam nic wykrztusić.
- Melissa?- w mojej głowie zagruchotało, a słowo, które tak ładnie brzmiało powoli dochodziło do wszystkich zakamarków mojego mózgu. Lecz wolno. Cicho odbijało się od komórek, wciąż piszcząc niczym zepsuta maszyna- Jak się czujesz?
Przyjrzałam się jej brązowym oczom. Źrenice były rozszerzone, a rzęsy porastały w każdą stronę. Przełknęłam ślinę i puściłam szpitalną kapę.
- Nic nie rozumiem- mój głos brzmiał jak nóż smarujący suchy tost. Doktor Nancy usiadła na brzegu łóżka, zaskrzypiała nim, a gdy już się ułożyła poprawiła moją kołdrę, przykrywając mnie nią szczelnie. Rzuciła mi życzliwy uśmiech i widziałam, zdawałam sobie z tego sprawę, że będzie próbowała wyjaśnić mi jakąś bardzo ważną rzecz, dość prosto, żebym zrozumiała.
- Nazywasz się Melissa Evans, masz 19 lat, skończyłaś szkołę, w tym momencie jesteś w szpitalu, utraciłaś pamięć. Podobno spadłaś z dachu i uderzyłaś o chodnik  głową. Masz amnezję. I wiemy, że niczego nie pamiętasz.

Ciąg dalszy nastąpi :D ! Do napisania

Write a comment

Comments: 2
  • #1

    Stella White (Friday, 12 April 2013 18:19)

    Świetne kiedy dodasz nowy rozdział, kiedyś do mnie pisałaś ja już dodałam. http://stelawhitexoxo.blogspot.com/ zapraszam
    xoxo :* SW

  • #2

    Monia (Friday, 26 April 2013 16:27)

    Fajne rozpoczęcie. :) Trochę krótko, ale jak na razie ciekawie :p
    Zapraszam tu http://ksiazki-i-roznosci.blogspot.com/